Adelaide Di Maggio, kwiecień 2016

Adelaide Di Maggio, kwiecień 2016

Nie miałam okazji poznać pracy biura w Brukseli, ale w moim odczuciu to tutaj w Opolu odbywa się kontakt Danuty Jazłowieckiej z regionem, mieszkańcami, Opolanami i Polakami. Społeczna sfera działania to zdecydowanie Opole. Biuro organizuje przeróżne przedsięwzięcia, dla różnych grup wiekowych. I naprawdę imponujące jest to, że potrafią wszystkie te różne grupy zrozumieć i zorganizować dla nich przednią zabawę. I chociaż praca biurowa kojarzy się nam z szarym życiem, tutaj często potrafi być kolorowo i nie brakuje kreatywności oraz motywacji do działania.

O dziwo, nie byłam zestresowana pracą w biurze. Chciałam dać z siebie wszystko, ale rozumiałam, że jestem tutaj by czegoś się nauczyć i aby poprawiać błędy. Byłam świadoma w różnicy doświadczenia pomiędzy mną a pracownikami biura i szanowałam to. Mimo tego cały zespół traktował mnie jak równą sobie i atmosfera była przesympatyczna. Tak jak się spodziewałam, gdyż już wcześniej brałam udział w innych projektach Pani Jazłowieckiej. Zawsze mogłam zwrócić się do Kasi, Martyny, Pani Maji i Piotra o poradę, nawet jeśli chodzi o wygląd mojego CV.

Oczywiście, szara rzeczywistość zawsze mnie dopadała pracami biurowymi. Dużo siedzenia przy komputerze, pisania na klawiaturze, rutynowe skanowanie artykułów, drukowanie, czy nawet odsłuchiwanie i przygotowywanie relacji z dwugodzinnego nagrania. Jednak zakres tych moich małych zadań był bardzo szeroki. Nie tylko pisałam i redagowałam pisma, sporządzałam codzienny przegląd prasy, czy pisałam artykuły na stronę, ale także miałam okazję przygotować materiały na niektóre konkursy, stworzyć bazę danych medialnych na temat działalności europosłanki, pisać artykuły na stronę, działać przy finale konkursu „I know I can”, pisać artykuły na stronę, sporządzać tłumaczenia, a nawet robić zdjęcia, grafiki, czy uczestniczyć w konferencji akademickiej z ramienia biura.

I to wszystko, chociaż niektórym może się wydawać mało, pozwoliło mi na pracę nad swoimi słabymi stronami. Poprzez codzienne robienie prasówek, a nawet banalne drukowanie, czy sortowanie, intensywny czas pracy, nauczyłam się jak być bardziej staranną, precyzyjną, systematyczną oraz zwracać uwagę na nawet najmniejszy szczegół. Doświadczyłam również „multitaskingu”, skupiania się na różnych zadaniach w tym samym czasie, dlatego mogę teraz skuteczniej i szybciej wykonywać różne zadania. Wypolerowałam swoje umiejętności językowe, jako że najczęściej piszę w języku obcym. A od zespołu zawsze dostawałam natychmiastową informację zwrotną i wskazówki, jak lepiej wykonać dane zadanie.

Chciałam zostawić swój ślad w biurze starając się pomagać zespole w wykonywaniu zadań, oraz czasem próbując zaproponować własne rozwiązania na niektóre poprzeczki. I najbardziej satysfakcjonujące odpowiedzi dla mnie były „Bardzo nam pomogłaś, z materiałem, który przygotowałaś”, lub „Jestem zaskoczona postępem, jaki zrobiłaś”.   

Standard pracy biura jest bardzo wysoki, dlatego stawiając sobie wysokie poprzeczki, starałam się im sprostać i mogłam się doskonalić coraz bardziej. Dziękuję całemu zespołowi za to, że ten staż był prawdziwym czasem „docere et delectare” - uczył i bawił, oraz przyniósł mnie także nowe przyjaźnie. Moje oczy też są ucieszone, jako że mogłam pracować w tak pięknym biurze i pokoju zapełnionego opolskimi widokami!

zobacz wszystkie
Projekt i realizacja:
© 2011-2019 netkoncept.com - skycms
Polityka prywatności